Miłość nie wyraża się w pragnieniu uprawiania seksu, lecz w pragnieniu wspólnego snu. Milan Kundera
piątek, 01 kwietnia 2011

Prezes Kaczyński jest Plastikową biedronką. Swoistą odmianą nastolatków szpanujących na wyczesane gadgety.Tylko że na odwrót - "robi szpan" na zwyczajnego, zatroskanego wzrostem ceny masła obywatela. A zwyczajny obywatel to zwyczajny obywatel- do Biedronki nie chadza bo to "dla najbiedniejszych".Przynajmniej tak twierdzi Pan Prezes bo ktoś mu tak powiedział.

Polska to dziwny kraj , gdzie biedni udają bogatych , bogaci biednych a w "żebraczej" Biedronce jest najlepsza ryba w galarecie i dobre winko pakowane po 5 litrów. A Prezes jest pokręconą odmianą blacharo-tipsiary-też udającej ze Bemka to ble ...

 

19:29, srodek_dupy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 marca 2010

Dawno, dawno temu , gdy nie było jeszcze" naszej klasy", komórki mieli nieliczni  a ja  byłam jeszcze mała , tfu...młoda, było sobie miejsce, a właściwie miejsce pod miejscem. Zwało się "pod wielką cipą". Miejsce to było magiczne. Każdy wiedział gdzie to jest , jednak nazwę tą wymawiało się tylko w gronie wtajemniczonych zaś  wtajemniczeni byli wszyscy, ale nie każdy z każdym. Taki paradoks miejsc magicznych.

Idąc wypić pierwsze piwo w pubie ( na podrobioną za pomocą żyletki legitymację szkolną), spotkałam się  z wcześniej  z kolegami właśnie " pod wielką". Pierwszego chłopaka poznałam gdzie ? Pod  "Wielką" .  Tata odbierał mnie ze szkoły również "z pod wielkiej".

Dziś  różni "tacy "mówią że to relikt komuny, symbol zbrodniczego systemu i "żydo-masono-cyklistów" spisek. Ojczulkowie Bernardyni chcą zaś to burzyć i sadzić tam święte kwiatki w ogrodzie papieskim.

Pomnik Walk Czynu Rewolucyjnego , bo o nim mowa , odwołuje się do uniwersalnej symboliki. Bogini Nike z jednej strony, z drugiej chłop , robotnik i żołnierz. Żadnej czerwonej gwiazdy czy choćby sierpa i młota. Widać niektórym wszystko kojarzy się z jednym.

Kilka lat temu by odkomuszyć "Wielką przyczepiono do jej szczytu krzyż maltański. Dzień później wszyscy mówili , iż wreszcie i łechtaczka jest...

Więc panowie i panie "świętojebliwi"; zostawcie "Wielką" w spokoju, uszanujcie wspomnienia kilku pokoleń . Wybudujcie po przeciwnej stronie miasta Wielki Penis, pomalujmy śmieciarki na różowo a ulice podświetlmy na czerwono.  Wszystkim zacznie się "brzydko" kojarzyć jak wam a miasto zyska tanią i skuteczną promocje. A młodzi dalej będą "pod cipą" grać na gitarze...

poniedziałek, 04 maja 2009
A teraz dzieci pocałują biskupa w dupę.

Jezus - młody włóczęga . Towarzyski , bo i z  prostytutką i z celnikiem posiedział i pogadał. Pracował fizycznie, chodził w  przetartych sandałach i skromnych szatach, i wolał „wdowi grosz" od „złotego cielca".

 

Jest w Biblii taka scena: Chrystus pochyla się i myje  z pokorą nogi swym uczniom...

 

Jest w TV  taka scena:

Biskup wysiada z merola, w purpurowych szatach. I  z rocznymi dochodami kilku  przeciętnych rodzin na palcu. Podbiega do niego stara kobiecina , klęka i całuje go w rękę, biskup coś mamrota pod nosem  i niby się uśmiecha, jednak daje dyskretnie znać głową by jego "przydupasy" zabrały intruza. Potem przetnie kilka wstążek i wraca zeżreć kaczkę w pomarańczach w swoim pałacu. Wszystko wie lepiej, a zwłaszcza wie gdzie można jeszcze zajumać , tfu .. , „odzyskać przez kościół utraconą" jakąś nieruchomość by szybko upchać ją za grubą kasę pod hipermarket.

 

 

 

 

 

Ch*j mu w Pupę... chciało by się powiedzieć... Jednak nie ryzykujmy , bo Jeszcze  od niego usłyszymy : „A daj Boże"..

Więc lepiej dzieci pocałujmy biskupa w pupę...

 

 

13:56, srodek_dupy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 23 kwietnia 2009

"Smutno mnie jest, że nasze dzieci oglądają telewizję, gdzie występuje Donald ze swoim smutnym i groźnym wzrokiem i straszy nasze dzieci"....i smutno mnie niezmiernie gdy te same biedne dziatki zmuszane są do oglądania mych wielkich wyłupiastych ocząt niczym Wilka z Czerwonego Kapturka. Łzami napełnia me oczęta fakt , że ojciec narodu, WIELKI WÓDZ JAROSŁAW , nie ma żony, towarzyszki życia, bo oznacza to żeśmy wszyscy niczym sieroty bez matki...Ale powiadam wam , że ja Nelli Rokita Arnold, przygarnę was i utulę, a rondo mojego czerwonego kapelusza da schronienie wszystkim co cierpienia doznali i od strasznego Donalda i Niemców, co rękę podnieśli na Janka mego ukochanego...Amen

 

 

środa, 22 kwietnia 2009
Anna Elena Staller , prowokacje i kontrowersje. Była gwiazda porno, a także włoska parlamentarzystka, znana szerzej pod pseudonimem Cicciolina. Zasłynęła z politycznych happeningów takich jak choćby propozycje usług seksualnych złożona najpierw Saddamowi Husajnowi, a następnie Osamie bin Ladenowi w zamian za pokój w regionie. Właścicielka naprawdę fajnych cycków.

Janusz Palikot:Prowokacje i kontrowersje. Zblazowany milioner- filozof, szukający rozrywki w polityce.Słynny z tego iż, w kwietniu 2007 podczas konferencji programowej PO wystąpił w koszulce z napisami "jestem gejem", "jestem z SLD". Argumentował, iż chciał w ten sposób ukazać rolę, jaką odgrywać powinna Platforma we współczesnej polityce; jego zdaniem priorytetowym celem partii powinna być obrona mniejszości i "słabych". Kilka dni później, 24 kwietnia, podczas konferencji prasowej poświęconej sprawie lubelskich policjantów oskarżonych o zgwałcenie i molestowanie seksualne, przemawiał trzymając w jednej ręce silikonowego penisa, a w drugiej pistolet, tłumacząc, iż według niego były to ówczesne symbole prawa i sprawiedliwości w Polsce oraz symbole policji w Lublinie. 22 lipca 2008 podczas programu Magazyn 24 godziny w stacji TVN24 powiedział: "ja uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama". Ostatnio, możliwe , iż z powodu wieloletnich przygód i romansów zawodowych z alkoholem , zaczął z uporem maniaka powtarzać iż miłościwie nam panujący prezydent nadużywa alkoholu, lub jak kto woli , jest pijakiem.

Nie kocham Prezydenta, aczkolwiek każdy dowcip, powtarzany zbyt często robi się po prostu nudny. I nudny i żałosny zrobił się już i Janusz Palikot. A na podstawie powierzchownych obserwacji stwierdzam iż jego cycki nie są ani w połowie tak fajne jak piersi Ciccioliny. W Widocznie "jaki kraj , taki i prowokator ", "jaki prowokatora takie i cycki ".

09:44, srodek_dupy
Link Komentarze (3) »
piątek, 17 kwietnia 2009

  Nakręciłam się tą wizją Ryśka Kalisza jako prezydenta, można powiedzieć , iż nawet wpadłam w lekką euforię polityczną. Zobaczyłam przyszłość jak przez różowe okulary.

   I żeby nie było , że piję do lekko prosiaczkowatego wyglądu mojego kandydata. Co to , to nie. Zobaczyłam  przed oczyma wizję państwa w  którym nie będzie przepychanek kompetencyjnych pomiędzy Prezydentem a Premierem, bo Prezydent- wybitny konstytucjonalista , wiedział by gdzie i co może robić i mówić. Rysiek Kalisz nie ukradł nigdy księżyca, ani nawet niewyciągał teczek jak królików z kapelusza. Bo to nie iluzjonista, ani zbuntowany chłopak z piłką, tylko zwykły pogodny Człowie, który nawet z Wierzejskim chciał zatańczyć( a to oznaka nielada odwagi). Może niezbyt reprezentacyjny, ale patrząc na obecnego miłościwie nam panującego... 

  Dla każdego kto zna kompetencje Prezydenta, jest jasne że na to stanowisko potrzeba nam człowieka z dystansem, humorem, czlowieka który wie gdzie jego miejsce.Kogoś kto "Jako bywalec salonów (...)  wie " że salony wyglądają inaczej" niż nam do tej pory wmawiano.

I na koniec mój koronny argument:

"Bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki".

czwartek, 16 kwietnia 2009
Wybory prezydenckie dopiero (już) za dwa lata.A tu cisza. I tylko tupanie panów Premiera i Prezydenta słychać. I muzykę gdy wyczyniają akrobacje  niczym Jola Rutowicz w Tańcu na lodzie, próbując ośmieszyć się wzajemnie. I to właśnie  daje pewność , że obaj Panowie będą kandydować na prezydencki fotel.A le oprócz nich, ni widu ni słychu. Tylko gdybania. Może Lis, może Cimoszewicz albo Sikorski.Może, może...

   A ja pomyślałam o  Ryszardzie Kaliszu i z "może" zrobiło się "marzę". Marzę by prezydent mojego kraju był inteligentny, wykształcony i z poczuciem humoru. By  nie obrażał się o "ziemniaka" , "chama " , i by nie mówi ł "spieprzaj dziadu" gdy ucierpi jego ego. Kalisz przyjął z uśmiechem  i  dystansem nawet  "pornoministra" i "pornogrubasa" oraz wyraził nawet chęć ujrzenia własnej biografi z pod pióra Zyzaka. Bo w dupie ma argumentację ad personam, i co ważniejsze wie co oznacza to słowo,.Mało , zna również wiele słów w innych językach, a nawet całe inne języki  a dla panów Premiera i Prezydenta "języki obce, są obce"

Rysiek Kalisz to fajny człowiek. A to w dzisiejszej polityce cnota nie do przecenienia.

"Bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki "..

wtorek, 14 kwietnia 2009

Był Człowiek...

Mądry Człowiek. Leczył ludzkie dusze. Andrzej . Był jednym z pionierów polskiej psychoterapii, którą zajmował się od początku lat siedemdziesiątych. Wypracował wiele własnych, niekonwencjonalnych metod terapeutycznych, z których część przynosiła spektakularne rezultaty.Miał żonę o której na wiele lat po rozwodzie mówił "jedyna, największa miłość, życia".Kobietę, która gdy wszyscy odwrócili się plecami, i wypieli dupę, potrafiła stanąć z nim ramie w ramię. Miał córkę.Mądrą, zdolną i utalentowaną jak i On.

Był Człowiek, mistrz świata w przeklinaniu, ekscentryczny i ekstrawagancki. W młodości nosił czarne kapelusze i czerwone szaliki, potem " niemęskie " kucyki. Niechlujny z tłustymi włosami. Mieszkał w kawalerce, skromnie. Człowiek niezachłanny na kasę.

Był Człowiek, którego zaszczuto, nazwano potworem, przyklejono łatkę "pedofil". Andrzej  nie przyznał się do winy, za wyjątkiem zarzutu utrwalania treści pornograficznych. Bronił się twierdząc, że opracował nowatorską terapię, która przyczyniłaby się do wyprowadzania dzieci z autyzmu. W artykule Wróblewskiego .podsumowującym proces z 2007 roku jest napisane:Słowo "potwór" jest najłagodniejszym z tych, jakimi obdarzyły go tabloidy. Tymczasem o zarzutach, dowodach niewiele było wiadomo. Śledztwo, a potem proces toczyły się tajnie ze względu na dobro dzieci. W wywiadzie z Bogdanem Wróblewskim Andrzej Samson powiedział m.in. Posługiwałem się m.in. metodą regresji. To polega na cofnięciu się danej osoby do wcześniejszej fazy rozwoju. Podejrzewałem, że u dzieci autystycznych może być ona zaburzona. Chciałem się dowiedzieć, czy moi pacjenci w stadium osiągniętej regresji też wykażą cechy autystyczne, czy nie. Zachęcałem więc do wchodzenia w rolę młodszych dzieci. A ponieważ trudno się z nimi komunikować, stosowałem niewerbalne przekazy, podsuwałem im akcesoria niemowlęctwa – butelki, pieluszki. Niektóre z dzieci chętnie w taką regresję wchodziły – mocząc się, zachowując się jak niemowlęta. I wtedy były w lepszym kontakcie ze światem niż w swoim wieku metrykalnym! Część zdjęć to pokazuje.

Był człowiek, który wierzył w to co robił. Może robił i żle, ale i równie dobrze za kilka lat może okazać się , że jego metody terapii to najlepsze co w dziedzinie wyprowadzania z autyzmu wymyślono.

Był Człowiek. Już go nie ma.

A kto rzucił w niego kamieniem a jest bez winy, niech wypierdala do raju obłudnej politycznej poprawności

Kto jeszcze na listy Platformy???

Bracia Mroczek

Koń Joli Rutowicz

Doda Elektroda

Bolek i Lolek

Papa Smerf

Gracjan Rostocki

Piękni , młodzi i popularni :)

 

 

 

niedziela, 12 kwietnia 2009

Dekalog Pupy

1)Mam w pupie lustrację i teczki.

2) IPN oraz przodków i pociotków wywleczonych z dwuliterowych organizacji (SS, UB, SB,MS(miłośnicy solarium)

3) Wsadźcie sobie w pupę zakazy palenia w miejscach publicznych.

4) Zajmuję się wyłącznie własną pupą.(Walka z cellulitem itp.)

5) Koło pupy mi lata kadzenie o katolickiej moralności.

6) Nie całuje biskupów w pupę.

7) Pupa jak trzydrzwiowa szafa-najlepszy pupochron , najłatwiej w nią wejść.(chromole więc porady jak zmniejszyć pupę

8)Zawracam innym pupę tylko w razie pilnej potrzeby

 9)Nie potępiam zarabiania pupą.Z szacunku dla ludzkości i tradycji.

   10 )Wchodzenie w cudze pupy,jesli nie z milości (w trakcie miłości), uważam z nie higieniczne.

niedziela, 05 kwietnia 2009


"Zarząd Eski Rock zawiesił w obowiązkach pracowniczych Kubę Wojewódzkiego i Michała Figurskiego za "żart" o prezydencie RP, poinformował Presserwis. 

W czwartkowej audycji ”Poranny WF” prowadzący relacjonowali wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Piotrkowie Trybunalskim. Wojewódzki udawał polskiego dziennikarza, jego słowa tłumaczył Figurski, wcielając się w brytyjskiego reportera, informuje Presserwis.

Nazwisko Kaczyńskiego Figurski przetłumaczył: ”small, retarded, stupid man called president of Poland, Lech Kaczyński” (”mały, niedorozwinięty, głupi człowiek zwany prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim”).

– Każdy, kto słuchał choć przez pięć minut naszej audycji, wie, że to kabaret, program satyryczny. A naszego żartu nie zrozumiano. Nie kpiłem z prezydenta, lecz z nieudolności brytyjskiego reportera. Obśmiewaliśmy kontekst, w jakim, często bardzo nieprzychylnie, opisywany jest prezydent w zagranicznych mediach – tłumaczy Michał Figurski w rozmowie z Presserwisem.

Twierdzi, że zdanie, które wzbudziło kontrowersje, zostało wyrwane z kontekstu."

Zawieszeni? W celach reklamowych? By sprawiedliwości stało się zadość? A może by uciszyć szczekanie "święcie-oburzonych" Prawych-i -Sprawiedliwych?

Według artykułu 135 §2 uchwalonego w 1997 r. kodeksu karnego za „publiczne znieważenie prezydenta” można dostać trzy lata więzienia, za publiczne znieważenie lub poniżenie konstytucyjnego organu RP można – zgodnie z art. 226§3 zostać skazanym na grzywnę, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do lat 2, a za znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, można trafić za kratki na rok (alternatywnie z karą grzywny lub ograniczenia wolności). A jak wiadomo miłościwie nam panującego prezydenta obrazić trudno nie jest.  I student bawiący się pozycjonowaniem stron, i podpity bezrobotny, i niemiecka bulwarówka, i jeszcze dwóch showmanów . A gdy mediami rządziła " robiąca dobrze coś tam i coś tam"  posłanka Kruk, to nawet piosenka T.love , "Mr. President", była na cenzurowanym.Pytanie, czy prezydent jest lepszy od zwykłego "Kowalskiego", którego obrażanie jest praktycznie bezkarne, chyba ze ów Kowalski ruszy pupę do sądu i  wybuli sporo gotówki by żądać jakiegoś zadośćuczynienia? Prezydent jest osobą publiczną, każda osoba publiczna musi liczyć się z krytyką i satyrą, a argument ze wybrany został w demokratycznych wyborach przez obywateli i jest symbolem kraju jakoś nie przemawia do mnie. Doda w rozmaitych plebiscytach, otrzymywała pewnie nie mniej głosów obywateli niż miłościwie nam panujący.

Więc albo jest wolność słowa, albo archaiczne przepisy, może wróćmy do czasów gdy za obrazę króla obcinano język  lub inne części ciała, a także paleno na stosie, rozrywano końmi, wbijano na pal, ćwiartowano, łamano kołem ?. Dziwne , że żaden karnista nie potrafi umotywować funkcjonowania w naszym prawie tych żenujących przepisów.

 : "Miała być demokracja a tu każdy gada co chce"- widać prawo pilnuje by demokracja była jak ze słów Lecha Wałęsy.

piątek, 20 marca 2009

    Ręce mi opadły i witki. Chyba jednak ku zgrozie polonistów można się cofnąć do tyłu. Zmaślić masło i jeszcze zakręcić makaron za uszy. Poczytajcie sami, bo cytowanie nie przejdzie mi przez usta, a palce odmówią bębnienia w klawiaturę.

   KATOLICKI,  PORTAL INTERNETOWY, ZNANY Z WALKI Z PEWNĄ SIECIĄ SKLEPÓW, UMIESZCZA FOTOGRAFIĘ O FASZYSTOWSKIEJ SYMBOLICE I NAWOŁUJE DO MODLITWY O...

HMM...ZOBACZCIE SAMI...

 

 

                                         http://fronda.pl/news/czytaj/8_marca  

 

 

 

 

czwartek, 19 marca 2009

Dlaczego politycy są tacy brzydcy? Jeśli nie wszyscy, to przytłaczająca większość, zwłaszcza tych pokazywanych w telewizjii .Czy to wnętrze się uzewnętrzniło? Cała nienawiść do ludzi i świata zapisała się w pokracznych sylwetkach i krzywych mordkach? Teza wydawałoby się nie głupia, jednak zamiast ją uzasadniać, przedstawię zgoła odmienną, odnoszącą się do lat błogiego dzieciństwa i szalonej młodości. W każdej klasie, grupie przedszkolnej i na każdym podwórku jest pewna hierarchia ,i przeważnie najniżej w niej stoją dzieci grube, rude, okularnicy, niezbyt urodziwi. No bo skoro Kopciuszek , Śnieżka, a nawet Szewczyk Dratewka byli urodziwi, a złe macochy, okrutne siostry i smoki paskudne i obrzydliwe, to dziecko bez problemu doszuka się analogii w życiu. Małe Jarki, Zbyszki i Ele; przezywane, popychane i wyśmiewane przez rówieśników, miały smutne dzieciństwo .Zabierano im najlepsze zabawki, wsadzano żaby do plecaka a na szkolnych potańcówkach podpierali ściany... Gdy inne dzieci grały w piłkę , klasy i chadzały na prywatki, Oni myśleli „Jeszcze wam pokażę..." I pokazali...

 

 

 

 

 

Drogie dzieci bądźcie miłe dla dla małych" Pasztecików" i "Buraczanych Mordek"...

By żyło się lepiej...

16:58, srodek_dupy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 marca 2009

 ...oczywiście w roli „widza” i  jak cudzysłów wskazuje i to w przenośni. Sfera życia seksualnego jest tą w którą Kościół Katolicki najchętniej wkracza z butami lub choć w skarpetkach...


 Zacznę może w tym wypadku od „końca ”: In vitro-nie bo dziecko z próbówki to owoc eksperymentów naukowych a nie miłości, hmm… a dziecko poczęte na skutek gwałtu to pewnie z wielkiej miłości ,skoro tak zażarcie kościół broni praw  dzieci spłodzonych w wyniku czynu karalnego.   Kościół sprzeciwiając się zapłodnieniu pozaustrojowemu często podaje również argument o „zabijaniu” embrionów-czytaj ludzi-przyszłych wiernych. Embrion  dla KK ma godność, jak każdy człowiek, tylko zastanawia mnie dlaczego nie urządza się chrześcijańskich pochówków podpaskom i tamponom, skoro w świetle badań naukowych, około 50 procent ciąż kończy się mikro-poronieniem? Gdzie tu szacunek dla nienarodzonych? Marnotrawstwo ludzkich komórek rozrodczych? Natura obdarzając mężczyzn nocnymi polucjami była w tym wypadku zbyt rozrzutna…

Idźmy dalej :Antykoncepcja jest tym co wielu dostojnikom spędza sen z powiek. Każda metoda zła bo sprzeczna z Bożym planem. Człowiek ma się rozmnażać i już. Nie ważne czy ma środki by wychować  dziecko, nie ważne to że sytuacja rodzinna, społeczna w jakiej się znajduje ,nie pozwoli mu zadbać o spokój i szczęście dziecka . Nie ważne, ważne że Bóg nakazał .Skoro nakazał to pytam się:

DLACZEGO MARNUJE SIĘ TYLU POTENCJALNYCH OJCÓW…  związanych ślubami czystości i celibatem???

 

14:35, srodek_dupy
Link Komentarze (6) »
środa, 11 marca 2009

" Stolica Apostolska nie pozostawia żadnych wątpliwości, że narzędziem, które odpowiedzialne było za wyzwolenie kobiet w XX w. była pralka. Gdy na łamach watykańskiej gazety "L'Osservatore Romano" padło pytanie: "Co w XX w. przyczyniło się w najwyższym stopniu do emancypacji kobiet zachodu?" - chyba najbardziej zatwardziali tradycjonaliści przecierali oczy ze zdumienia, gdy jeden z watykańskich oficjeli orzekł, że jest to pralka."

 

Pralka , maszyna do szycia, tampony , pigułka antykoncepcyjna, wibrator i koedukacyjne toalety. Może jeszcze by tak zacząć wyświęcać kobiety na kapłanki kościoła katolickiego? I wtedy dopiero pełne wyzwolenie. Wyzwolenie od "swiętej racjii " panów w długich czarnych sukniach.

:)

15:59, srodek_dupy
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 marca 2009

Kryzys, słowo odmieniane przez wszystkie przypadki w wszystkich stacjach radiowych , telewizyjnych . Kryzys! Krzyczą do nas okładki gazet,  ekonomiczno -biznesowych, "tych z wyższej półki" ale i  tabloidów. Co prawda w tych ostatnich kryzys przegrywa jeszcze z Isabel i zakochanym  Atrakcyjnym Kazimierzem, ale wiadomo "prasa brukowa" rządzi się swoimi prawami. Wszędzie, słyszymy :"opcje walutowe", "konsekwencje spadku wartości złotówki" "korytarz", "deficyt budżetowy" i wiele innych, tak mądrych , że aż trudnych do zapamiętania. Czy je rozumiemy? Jedni tak, inni trochu a większość wcale. Jednak czujemy to i jeszcze co innego: to że mąż stracił pracę, że nie pojedziemy na wymarzone wakacje, że raty kredytów walutowych za mieszkanie wzrosły i coraz trudniej doczekać nam do "pierwszego".

  Szukając pracy, widzimy coraz krótsze listy ofert, a w sklepie coraz częściej zamiast oliwek wkładamy do koszyka marynowaną paprykę, a zamiast szynki parmeńskiej , tą najtańszą. Kryzys to zjawisko ekonomiczno psychologiczne. To, że jest źle to kwestia ekonomi, natomiast to , że jest "aż tak źle " to winna społecznych lęków wywołanych głównie przez media. Każdy słysząc o recesji i kryzysie zastanowi się dwa razy nim kupi telewizor , pralkę czy nowe buty. I większość po zastanowieniu pewnie nie kupi, czego skutkiem będzie ogólny spadek popytu, zastój i zwolnienia w firmach i fabrykach...i tak w koło...

 

Kochane media,kryzys to brzydkie słowo na K ...

Grzeczne dzieci nie mówią takich brzydkich słów.

Tym bardziej grzeczni dorośli...

12:32, srodek_dupy
Link Komentarze (4) »
piątek, 27 lutego 2009

Wreszcie doczekałam się odpowiedzi w sprawie blokady mojego konta! Co prawda administrator forum nie odpowiedział  nawet po dwukrotnym przypomnieniu, jednak odpowiedź bezpośrednio od Agory  przyszła szybko. Czyli jednak do trzech razy sztuka. Oczywiście w uzasadnieniu doczekałam się jedynie stwierdzenia , iż naruszyłam punkt 16 Regulaminu:

 

16. Agora zastrzega sobie prawo do zamknięcia konta Użytkownika jeśli :

a) Użytkownik wykorzystuje konto niezgodnie z postanowieniami obowiązującego prawa lub niniejszego Regulaminu,

b) Użytkownik nie dokonuje logowania do swojego konta przez okres 90 dni po zawieszeniu konta zgodnie z treścią punktu 15 niniejszego Regulaminu,

c) nazwa konta jest wyrażeniem powszechnie uznanym za obraźliwe czy niezgodne z dobrymi obyczajami,

 

Czy dupa jest" wyrażeniem powszechnie uznanym za obraźliwe"? A nawet jeśli, to czy obrażanie samego siebie jest przez jakikolwiek system prawny czy etyczno-moralny uznane za niewłaściwe. Co innego gdybym logowała się pod   nickiem w stylu : "admin_jest_ch*j". Jednak jak widać samokrytyka i przywiązanie do pięknych staropolskich słów jest w naszym kraju naganne.A  może ktoś pomyślał że to przejaw homofobi lub co gorsza homokultu?

W naszym kraju  na najwyższych szczeblach ,panowała niedawno moda na obrażanie się na wszystkich o wszystko , widać , iż ten trend trafił teraz "pod strzechy". Jeżeli "dupa "jest powszechnie obraźliwym wyrażeniem, to nie rozumiem  podziwu  jaki towarzyszy choćby stwierdzeniu "fajna dupa" ...

 

Przepraszam ale ja, aż do dziś sądziłam "dupa" to anatomiczna część każdego człowieka, a tu się okazuje , że obraża i niszczy dobre obyczaje. Tylko czym one w ogóle są? Życzliwością, uczciwością i postawą wzajemnego zaufania? Przynajmniej taką definicję wyniosłam z prawa cywilnego.Jednak widać ktoś zna lepszą.

 

"Złe towarzystwo psuje dobre obyczaje."

A  kołtuńskie towarzystwo najbardziej.

 


11:13, srodek_dupy
Link Komentarze (1) »
środa, 25 lutego 2009

 

Wczoraj wieczorem, chcąc zalogować się na forum gazeta.pl, zostałam niemiło zaskoczona.Okazało się iż mój nick którym posługuje się już od jakiegoś czasu, został uznany za nie dopuszczalny. Konsekwencją czego jest brak możliwości zalogowania się na forum. Przeczytałam ponownie Regulamin Użytkownika forum gazeta. pl ,przyjrzałam się również szczegółowiej zasadom zamieszczonej na portalu netykiety.

Zwróciłam w szczególności uwagę na pukt 8  Regulaminu Użytkownika:

 

"8. Użytkownik jest zobowiązany do korzystania z konta w sposób zgodny z obowiązującym prawem, normami społecznymi i obyczajowymi oraz postanowieniami niniejszego Regulaminu. "

 

W kwesti odblokowania mojego konta, napisałam i wysłałam pod wskazany na portalu adres, e-mail  o treści:

 

Witam,

W związku z zablokowaniem mojego konta na stronie forum.gazeta.pl (nick
"srodek_dupy"), po przeanalizowaniu regulaminu forum i netykiety oraz po
przeanalizowaniu treści swoich wpisów uważam iż w żaden sposób nie
naruszyłam zasad korzystania z forum.

W kwestii używanego przeze mnie nicka:


1) został on dopuszczony w trakcie rejestracji na forum;


2) korzystam z niego od prawie miesiąca;


3) zawarte w nicku słowo "dupa" - choć dosadne - nie jest wulgaryzmem w
powszechnym tego słowa rozumieniu, a więc nie narusza norm społecznych i
obyczajowych;


4) "dupa" jest powszechnie używanym słowem w języku potocznym wywodzącym
się z tradycji staropolskiej, wchodzi w interakcję tworząc wiele zwrotów
i wyrażeń powszechnie wykorzystywanych we współczesnym języku;


5) http://wyborcza.pl/1,75248,3435952.html - przykład artykułu z Gazety
Wyborczej w którym dziennikarz "wyśmiewa" wynik śledztwa prokuratury
warszawskiej dotyczącej znieważenia prokuratora poprzez wyraz "dupa".

Proszę o szybką odpowiedź,
Z poważaniem

 

 Narazie czakam na odpowiedż , jednak  muszę powiedzieć , że sprawa ta jest  dla mnie niezwykle ciekawa, gdyż  ostatnio mam przyjemność zajmować się kwestią wolności słowa  w dobie społeczeństwa informacynego, oraz kwestią wolności słowa w mediach elektronicznych. Myślę , iż trafiłam na niezwykle ciekawy przypadek do zbadania  i opisania w swoich pracach.

Z niecierpliwością czekam na odpowiedz...

10:40, srodek_dupy
Link Komentarze (2) »
niedziela, 22 lutego 2009

Kurczak w miodzie ,winie i czosnku.

 

  •  udka lub podudzia kurczaka (zakładamy , iż kurczak jest płci żeńskiej, stąd "kobiety" w tytule)

  •  główka czosnku

  •  250 ml czerwonego półsłodkiego wina ( ha!)

  •  ok 100 ml płynnego naturalnego miodu

  • sól

  • pieprz

  • sos sojowy lub maga

  •  dwie łyżki majeranku

  • cukier

 


Nacieramy kurczaka solą i pieprzem, odstawiamy na 20 minut do lodówki,zgnieciony czosnek mieszamy z miodem,obtaczamy kurczaka powstała w ten sposób masą, skrapiamy sosem sojowym i polewamy winem.Na koniec posypujemy łyżką cukru i i majerankiem roztartym w dłoniach. Pieczemy ok. 90 minut w temperaturze 200 stopni.

 

 

Najlepiej podawać z ryżem i winem, gdyż wina nigdy za wiele. A i śpiewać po tym łatwiej..:P

Znając obowiązki oraz kompetencję Rady, oraz jej miejsce w Konstytucyjnym systemie organów kontroli, możemy w tym momencie wspomnieć kontrowersje wokół jej działalności wskazujące na słabe strony tej instytucji, które mogą podważyć istotę jej funkcjonowania: - Przyznanie koncesji Polsatowi w 1994 r. wraz jednoczesnym odrzuceniem wniosków Mariusza Waltera, Mariana Terleckiego i Mirosława Chojeckiego; - Oskarżenia wobec Rady o nieprzyznanie dodatkowych częstotliwości dla Radia Maryja zakończone wnioskiem o postawienie b. przewodniczącego Rady Bolesława Sulika przed Trybunał Stanu; - Sprawa likwidacji drugiego programu Polskiego Radia (który jednak w okrojonej formie pozostał w eterze); - Wniosek części członków Rady o odebranie koncesji na nadawanie Młodzieżowej Rozgłośni Radiostacja pod zarzutem niewypełnienia warunków koncesyjnych; - Problem wysokości zagranicznych udziałów w polskich stacjach telewizyjnych i radiowych; - Wstrzymanie przez Radę emisji reklamy wódki Bols pod zarzutem nieprzestrzegania ustawy o wychowaniu w trzeźwości; - Konflikt miedzy Radą a nadawcami w kwestii opuszczenia przez nich dolnych pasm UKF; - Niejasne zasady działania platform cyfrowych ; Należy również wspomnieć o niedociągnięciach ustawy o radiofonii i telewizji które pozwalają na zbytnie upolitycznienie tego organu, które zostało zauważone i w pewnym stopniu napiętnowane na arenie międzynarodowej w postaci raportu misji obserwacyjnej Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie dotyczącej...
sobota, 21 lutego 2009

Wolność jest niczym innym jak swoiście pojmowanym rodzajem szczęścia, które polega na wykorzystaniu przez człowieka jego siły i mocy. Słowo zaś od zarania dziejów pozwalało odkrywać humanizm, rozwijać jego wartość, wyrażać dążenie do szczęścia, nobilitować znaczenie wspólnoty. Słowo pozwala nam współuczestniczyć w dążeniu do ideału człowieka społecznego, określa przejawy mocy i władzy człowieka oraz organizacji jej wykonania. U podstaw rozważań na temat wolności leży usystematyzowanie i pewna klasyfikacja różnych jej aspektów .Funkcjonuje zatem pojęcie wolność w sensie prawnym, etycznym, religijnym, społecznym, a także wolności rozumianej w kategoriach indywidualnych. Kolejny podział wyróżnia wolności wynikające z katalogu praw człowieka - praw pierwszej generacji. I tam właśnie możemy odnaleźć wolność myśli, sumienia, religii, przekonań... Oczywiście możemy dokonać jeszcze podziałów z uwzględnieniem innych kryteriów. Wszystko to jednak jest dowodem na niezwykle złożone i niejednoznaczne w swym charakterze pojęcia wolności. Ile klasyfikacji, prób uporządkowania, czy podziału tego zagadnienia, tyle różnych definicji. . Wolność w wymiarze społecznym i ustrojowym stworzyła wielkość narodów, ale to wolność, na przykładzie Polski, w postaci liberum veto przyczyniła się do jej upadku.

Greckie słowo "logos", które tłumaczone jest jako "słowo", odnosi się do wewnętrznej myśli, która wyrażona jest na zewnątrz, słownie czy zakomunikowana w inny odpowiedni sposób. Nie wiemy nadal, jak tworzyły się nowe kanały komunikacyjne między poszczególnymi obszarami mózgu, nie wiemy, w którym momencie zdolność analitycznego myślenia wsparł język, prowadzący do rewolucji w komunikacji interpersonalnej : jednak rewolucja owa nastąpiła nie tylko w sferze komunikacji i ale i zmieniła całe oblicze ludzkości. Człowiek mogąc uzewnętrznić swoją osobowość i etapy jej ewolucji która przebiegała zarówno w obrębie gatunku jak i wewnątrz każdej jednostki, mógł zacząć kształtować to co my dziś nazywamy historią i kulturą. Język jest kształtem, jaki nadajemy naszym myślom, jest jakby szatą, w którą myśli te przyodziewamy. Słowo jest potęgą która, służyła do tworzenia, jak i niszczenia, twórczej realizacji jak i masowej społecznej manipulacji.

piątek, 20 lutego 2009


I przypłynie znów statek,
Do Ciebie,
Do, Ciebie na fali wyciszenia
I spojrzy kapitan w niebo
Nie niebieskie I nie boskie
Nie niebo to było i nie był kapitan i Wszystko Niebyło

 

Monopolowy. Za późno. Zamknięte

 

Feministka to osoba płci żeńskiej. Brzydka, taką co to żaden jej nie chciał. Gruba, niska , z gęsta szczeciną na nogach, kołtunem pod pachami i "szczypiorem" pod nosem. Nosząca ciuchy z szafy prababki i gardząca specyfikami z drogerii. Feministka to najczęściej niewyżyta stara panna której nikt nigdy nie "dopchał", a która o owym "dopchaniu" wciąż obsesyjnie rozmyśla.


Feministka to taki twór co to walczy o prawo do wysłania wszystkich innych ładniejszych Pań do kopalni, hut i walcowni. Zwłaszcza tych ciężarnych i karmiących bo  kłuje ją w oczy zazdrość iż owe zostały owocnie "dopchane".


Feministka to rozhisteryzowana baba, głupia mimo posiadanych dyplomów i tytułów, która śmie zaprzeczać "oczywistym oczywistościom" ze biskup to bóg.


Feministki kumplują  się głównie z "pedałami" i inszymi dewiantami. Wiadomo "swój do swego".


A skrycie marzy tylko by ją ktoś porządnie "wybatożył".


Amen

środa, 18 lutego 2009

Były Walentynki i to całkiem niedawno temu. Dzień kwiatków, czekoladek , święto firmy Durex oraz przyczyna zwyżki urodzeń w początkach listopada.Walentynki to  również dzień poezji wczesno-młodzieńczej .Kto  z nas nie pamięta szkolnego wierszyka:


"Na górze róże na dole fiołki a my się kochamy jak dwa aniołki!!!"


"Róża Luksemburg powinna zostać patronką Dębicy - proponują lokalni działacze SLD. Rządzący w mieście PiS jest oburzony i każe się modlić eseldowskim radnym do obecnej patronki - św. Jadwigi."

 

"Na górze róże ..."


"PRL nie był czarną dziurą, nie był czasem, w którym działy się tylko i wyłącznie rzeczy złe. Władysław Kruczek był postacią, której Rzeszów wiele zawdzięcza - rozwój miasta, tworzenie wyższych uczelni. Gdy wielu członków partii koncentrowało się na gierkach politycznych, on działał na rzecz ludzi i naszego miasta - mówi przewodniczący rady miasta Konrad Fijołek"

 

"Na dole fiołki..."

 

Patroni miast to najczęściej Święci i Błogosławieni KK  a więc Jadwigi, Kingi, Stanisławy ,Jany itp.Ulice? św . Jana , św Rocha bł. Karoliny itd.
A tu jacyś" postkomunistyczne świnie" nie oświecone przez modlitwy proponują na patronkę babę co to nie dość że nie św. to jeszcze koleżanka Lenina.Argument na"nie" mocny i nie do odrzucenia.Bo komuniści:mordowali, kradli ,gwałcili,a jak ktoś komunista to się wszystkimi tymi rzeczami parać musiał.Kościół Katolicki: kradł, grabił, mordował, torturował-a jak ktoś katolik to znaczy , że na pewno przyzwoity...
Ale myśleć puki co wolno.I dla mnie Róża Luksemburg jest na "górze"
A dla tych za których ktoś myśli "Fiołki" są na dole, ba nawet niżej niż dno...

Poproszę dwa aniołki, te niebieskie, ceramiczne po 10.99...